Napalona ciocia i siostrzeniec

Styczeń 27th, 2009

podrywacze.pl - Napalona ciocia i siostrzeniec
Życie nie przestaje nas zaskakiwać. Myśleliśmy, że takie rzeczy dzieją się tylko w filmach. Tuż przed świętami umówiliśmy się z naszym kumplem Rafałem na mały wypad na laski. Niestety z racji przedświątecznego natłoku obowiązków Rafał otrzymał od matki niezwykle ważne zadanie. Mianowicie miał zdobyć większą ilość karpii, gdyż niespodziewanie miała ich odwiedzić większa liczba gości niż zwykle. Trochę nam to skomplikowało przedświąteczne plany manewrów pijacko-erotycznych pod kryptonimem Choinka 2008, ale mówi się trudno. Dzisiaj Rafał dziękuje mamie za to, że został zmuszony do poszukiwań karpia, ale o tym później. Otóż jak się okazało Rafał ma ciocię (co prawda ostatni raz widział ja ze 20 lat temu, ale co tam…). Ta ciocia ma męża (co prawda byłego, bo są po rozwodzie, ale co tam…). No i ten były mąż dawno niewidzianej cioci ma dostęp do stawów hodowlanych, z których po cichu podprowadza karpie. Kiedy ciocia dowiedziała się, że matka wysłała Rafała po karpie, zadzwoniła do niego i powiedziała, że da radę załatwić tyle karpii ile tylko chce. No to miodzio – pomyśleliśmy i postanowiliśmy, że w drodze na podryw zajedziemy do cioci i załatwimy te karpie. I co się stało? I stało się to co zwykle, czyli wszystko zakończyło się mega-ruchańskiem, gdyż ciocia okazała się bardzo seksowną mamuśką, która już w drzwiach chciała zrobić laskę Rafałowi. Strasznie się na niego napaliła, a że Rafał nie przepuszcza żadnej okazji na dymanie – akcja była prawdziwie intensywna. Ciocia i siostrzeniec – tego jeszcze nawet u nas nie było.

Ginekolog posuwa ciężarną pacjentkę

Grudzień 23rd, 2008

podrywacze.pl - Ginekolog posuwa ciężarną pacjentkę
Mamy pierwszy udokumentowany sukces pedagogiczny w naszej długiej, barwnej i zakręconej karierze podrywaczy. Okazało się, że mój stary kolega z podstawówki, którego odnalazłem ostatnio dzięki naszej klasie, jest częstym gościem na podrywaczach.pl i nieśmiało muszę to przyznać – jest naszym fanem. Kolega skończył studia medyczne i prowadzi prywatną praktykę ginekologiczną. Kto by pomyślał…. Kolega oczywiście wykorzystuje swoją pracę do podrywania dupeczek i jak sam przyznaje inspirują go nasze przygody i podboje erotyczne. Odezwał się do nas ostatnio bo wpadł na pomysł, że moglibyśmy nagrać jego wizytę u pacjentki w ciąży. I w ten oto sposób wylądowaliśmy w mieszkaniu ciężarnej Olgi, której nasz objazdowy ginekolog miał wykonać jakieś rutynowe badania. Pani Olga zaczęła narzekać, że odkąd jest w ciąży, mąż unika współżycia, gdyż obawia się o dziecko. Trzebaby było zatem przeprowadzić krótki instruktaż, żeby uświadomić kobiecie i jej mężowi jakie pozycje są bezpieczne i jak można uprawiać seks w czasie ciąży. Pan ginekolog spisał się na medal. Mamy nadzieję, że mąż pani Olgi nie będzie nas ścigał – w końcu to dla jego dobra…

Krótki wypad do sąsiadki Izy

Listopad 28th, 2008

podrywacze.pl - Krótki wypad do sąsiadki Izy
Sława podrywaczy spowodowała, że ludzie sami już nas zapraszają z kamerą. Zadzwonił ode mnie ostatnio jeden koleś z informacją, że ma w bloku fajną sąsiadkę, która zaprosiła go do siebie na kolację. Jak się okazało. sąsiadka ma męża, który jest marynarzem i nie ma go w domu już od pół roku. Wywnioskowaliśmy zatem, że laska po prostu czuje nieodpartą chęć nadziania się na jakieś dłuto. Zlapaliśmy zatem za kamerę i razem z Bartkiem udaliśmy się w odwiedziny do jego sąsiadki Izy. Iza jest fanką dalekowschodniej kultury. Ma mieszkanie ozdobione japońskimi dekoracjami i uwielbia japońską kuchnię. Właśnie przygotowywała suszi, kiedy wpadliśmy do niej w odwiedziny. Widać było, że laska zaprosiła sąsiada w wiadomym celu, a koalcja miała być tylko pretekstem do spotkania. Sąsiad też najpierw wolał zająć się sąsiadką niż surowym łososiem, tak więc akacja potoczyła się w zasadzie błyskawicznie i parka szybko przeszła na język francuski. Potem Bartek i Iza ostro zabrali się do roboty, a reportaż z tego spotkania możecie właśnie obejrzeć na naszej stronie.

Body painting z cycatą Anią

Październik 28th, 2008

podrywacze.pl - Body painting z cycatą Anią
Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie. Na pewno znacie to powiedzenie. My też. Chociaż w naszym przypadku trudno mówić o ginięciu :) . Zacznijmy jednak od początku. Wiecie, że lubimy wyrywać dupeczki i szukamy przeróżnych sposobów na podryw i dupeczenie. Często dajemy różne ogłoszenia i podszywamy się pod fachowców, monterów i innych ludzi świadczących różne usługi. Ważne, żeby dotrzeć do laski, a potem to już jakoś leci. Ostatnio nie mieliśmy żadnego pomysłu na podryw. Całkiem przypadkiem natkneliśmy się na ogłoszenie w gazecie, w którym jakaś pani reklamowała swoje usługi w zakresie body paintingu. Jeśli ktoś nie wie – body painting to sztuka malowania ciał. Pomyśleliśmy, że można sprawdzić to ogłoszenie, bo przy malowaniu ciał trzeba się rozebrać, a wiadomo, że jak się człowiek rozbierze to dużo łatwiej przejść do rzeczy. Po pierwsze okazało się, że pani z ogłoszenia to młoda studentka plastyki z extra cyckami, a po drugie, całe to ogłoszenie to ściema, bo dziewczyna zastosowała patnet jaki my zwykle stosujemy, czyli dała ogłoszenie, bo chciała znaleźć jakiegoś jurnego gościa, który ostro ją przeorze. Zupełnie nas to zaskoczyło, bo to zwykle my podrywamy laski w ten sposób, a tym razem sami zostaliśmy złowieni przez spragnioną blondynę. Tak czy siak na jedno wyszło. Zaczęło się od tego, że najpierw Ania pomalowała Daniela farbami, a na koniec on pomalował ją swoją spienioną spermą. Ruchanko było bardzo sympatyczne. Dawno już nie zaliczyliśmy tak fajnej dupeczki.

Przygoda z bezpruderyjną naturystką

Wrzesień 25th, 2008

podrywacze.pl - Przygoda z bezpruderyjną naturystką
Doszedłem ostatnio do wniosku, że już jestem skazany na seksualne przygody. Nawet jeśli nie chcę, nie zamierzam, nie planuję żadnego podrywu to i tak prawie zawsze przytrafia mi się jakaś seksualna przygoda. Spotkałem ostatnio starego kumpla, którego nie widziałem parę lat. Kolo wrócił do Krakowa po paru latach i bardzo się ucieszyłem na jego widok. Spotkanie postanowiliśmy uczcić małym browarkiem w plenerze. Specjalnie poszliśmy nad wodę, daleko od miasta, żeby spokojnie sobie posiedzieć i pogadać o starych czasach przy bursztynowym napitku. Żadnych lasek, żadnego dupczenia. To miało być takie wzykłe męskie popołudnie przy piwku. No i co? I nawet jeszcze dobrze nie wybraliśmy miejsca, a już spotkaliśmy samotną brunetkę, która postanowiła się nieco zrelaksować w samotności. Laska miała problem z rozłożeniem namiotu, więc jako dobrzy ludzie, postanowiliśmy jej pomóc. Niestety okazało się, że namiot był niekompletny i nic z tego nie będzie. Patrycja przyznała się, że jest naturystką i lubi w odosobnieniu opalać się nago. Mojemu kumplowi aż się oczy zaświeciły i już wiedziałem, że nici z browaru. Ten dzień na pewno skończy się dymaniem. Nie zdążyłem nawet dobrze o tym pomyśleć, a Krzychu i Patrycja już siedzieli nago na kocyku i zaczynali się miętosić. No cóż. Takie życie podrywacza. Ja już chyba jestem skazany na seks :) Całe szczęście, że zabrałem kamerę ze sobą. Dzięki temu możecie zobaczyć jak Krzysiek i Patrycja dają ognia na łonie natury. Tak im się to spodobało, że nawet padający deszcz im nie przeszkadzał. Mi jednak szkoda było sprzętu więc zaproponowałem przenosiny do hotelu, gdzie napalona parka dokończyła dzieła.

Przygoda z pezpruderyjną naturystką

Wrzesień 25th, 2008

podrywacze.pl - Przygoda z pezpruderyjną naturystką
Doszedłem ostatnio do wniosku, że już jestem skazany na seksualne przygody. Nawet jeśli nie chcę, nie zamierzam, nie planuję żadnego podrywu to i tak prawie zawsze przytrafia mi się jakaś seksualna przygoda. Spotkałem ostatnio starego kumpla, którego nie widziałem parę lat. Kolo wrócił do Krakowa po paru latach i bardzo się ucieszyłem na jego widok. Spotkanie postanowiliśmy uczcić małym browarkiem w plenerze. Specjalnie poszliśmy nad wodę, daleko od miasta, żeby spokojnie sobie posiedzieć i pogadać o starych czasach przy bursztynowym napitku. Żadnych lasek, żadnego dupczenia. To miało być takie wzykłe męskie popołudnie przy piwku. No i co? I nawet jeszcze dobrze nie wybraliśmy miejsca, a już spotkaliśmy samotną brunetkę, która postanowiła się nieco zrelaksować w samotności. Laska miała problem z rozłożeniem namiotu, więc jako dobrzy ludzie, postanowiliśmy jej pomóc. Niestety okazało się, że namiot był niekompletny i nic z tego nie będzie. Patrycja przyznała się, że jest naturystką i lubi w odosobnieniu opalać się nago. Mojemu kumplowi aż się oczy zaświeciły i już wiedziałem, że nici z browaru. Ten dzień na pewno skończy się dymaniem. Nie zdążyłem nawet dobrze o tym pomyśleć, a Krzychu i Patrycja już siedzieli nago na kocyku i zaczynali się miętosić. No cóż. Takie życie podrywacza. Ja już chyba jestem skazany na seks :) Całe szczęście, że zabrałem kamerę ze sobą. Dzięki temu możecie zobaczyć jak Krzysiek i Patrycja dają ognia na łonie natury. Tak im się to spodobało, że nawet padający deszcz im nie przeszkadzał. Mi jednak szkoda było sprzętu więc zaproponowałem przenosiny do hotelu, gdzie napalona parka dokończyła dzieła.

Agnieszka dorabia sobie po lekcjach

Sierpień 22nd, 2008

podrywacze.pl - Agnieszka dorabia sobie po lekcjach
Kto powiedział, że żeby poderwać dziewczynę na brykę, trzeba mieć sportowe i lanserskie auto? My podrywamy lachony na busa. Wystarczy trochę pomyśleć. Nieopodal naszej dzielni jest stacja benzynowa, na której dziewczyny dorabiają sobie myjąc szyby i odkurzając samochody. Zapakowaliśmy się więc do naszego busa i wyruszyliśmy na polowanie. Oczywiście jak na złość nie było widać żadnej laski. Normalnie to nie można się od nich opędzić, a dzisiaj pustki. Objechaliśmy stację dookoła i w końcu znaleźliśmy jedną przy odkurzaczach. Zgodziła się nam odkurzyć samochód, bo w ten sposób dziewczyna dorabia sobie po szkole. Rozpoczęliśmy gawędę, że nniby jestesmy turystami i mieszkamy niedaleko w hotelu i że zapraszamy ją na kawkę i takie tam sra ta ta ta. Laska szybko podchwyciła temat, bo pewnie liczyła, że zarobi trochę kasy nie tylko za odkurzanie. Kiedy już udało się sprowadzić Agnieszkę do hotelu, akcja potoczyła się szybko i sprawnie. Ta mała niby niewinna uczennica, doskonale wiedziała o co chodzi w tej zabawie. Dymanko była tak intensywne, że aż portier w recepcji się zaniepokoił, bo cały hotel się bujał. I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od głupich 2 złotych na odkurzacz…

Lwia opiekunka poskramia podrywacza

Lipiec 22nd, 2008

podrywacze.pl - Lwia opiekunka poskramia podrywacza
Siedząc któregoś pięknego dnia przy browarku zaczeliśmy się zastanawiać jak się dymają słonie. Teorii było wiele, ale nikt z nas nigdy nie widział posuwających się słoni, więc postanowiliśmy pojechać do zoo i zbadać sprawę na miejscu. Przy okazji chcieliśmy nieco spenetrować teren wokół zoo, bo wiadomo, ze do ogrodu zoologicznego przyjeżdża sporo dupeczek i można czasem taką laskę zaciągnąć gdzieś w pobliskie krzaczory, tylko trzeba wiedzieć gdzie. Niestety, jak to zwykle bywa, ogród zoologiczny był już zamknięty. Daniel nachlał się browaru i w czasie jazdy musiał 43 razy walić szczocha, więc jechaliśmy chyba pół dnia. Dupa blada. Zoo zamknięte, o czym poinformowała nas pracownica ogrodu. Jak się potem okazało, babeczka opiekowała się lwami. No dobra, zoo zamknięte, to chociaż sprawdźmy teren. Pani opiekunka zaprowadziła nas na pobliską tzw. ścieżkę zdrowia, czyli bardzo sympatyczny teren rekreacyjno-przyrodniczy. Środek lasu, cisza, spokój. Pani opiekunka wprawiona w poskramianiu dzikich zwierzaków, szybko zajęła się także Danielem. Nawet nie zdążyliśmy dokładnie się rozejrzeć, a już ssała mu pytę. No cóż… tak rozpoczętą znajomość należało kontynuować, więc Daniel intensywnie przeorał panią lwią opiekunkę, aż jej pończochy spadły.

Ostre dymanko w samochodzie

Czerwiec 19th, 2008

podrywacze.pl - Ostre dymanko w samochodzie
Cytując klasyka stwierdziliśmy, że “coraz trudniej wyrwać dupę na mieście”. Laski nas już rozpoznają i nie dają się nabierać na łatwy podryw. Nie żeby nas to specjalnie martwiło, bo nie ma towaru, którego byśmy nie przetestowali, ale że mamy potężnego lenia w dupie, zamiast kombinować i się zbytnio wysilać, postanowilismy uderzyć na wiochę. Daliśmy ogłoszenie w gazetach dla rolników, że oferujemy usługi rolnicze. Oranie pola, sianie zboża, koszenie itd. Napisaliśmy, ze mamy dobry sprzęt, doświadczenie i konkurencyjne ceny. Najpierw niestety przez tydzień dzwoniły całe zastępy rolników z zapyziałych wioch, ale szybko ich spławialiśmy dyktując takie ceny, że się chłopom filce z wrażenia skręcały. W końcu jednak osiągneliśmy swój cel. Zadzwoniła jakaś panna, która ma ogromne pole po dziadkach i nie chce go sprzedawać, a sama nie da rady go obrobić. Szybko udaliśmy się na miejsce w celu dogadania szczegółów. Laska nie była zbyt urodziwa i widać było z daleka, że pasiona głównie na kartoflach, ale co tam. Czasem warto przeorać nawet bardziej pulchny tyłek. Poza tym była to znakomita okazja, żeby sprawdzić poziom edukacji seksualnej na wsi. Pole okazało się wielkie jak pół Krakowa, więc cena też była wysoka. Za orkę zażądaliśmy takiej kasy, że pani gospodyni wymiekła już na starcie, ale przecież właśnie o to chodziło, żeby mieć punkt wyjścia do negocjacji. Deszcz napierniczał ostro, więc rozłozyliśmy się w naszym “ruchaj-vanie” i przystąpiliśmy do zbijania ceny. W końcu przed przeoraniem pola, trzeba zawsze przeorać jego właścicielkę :)

Spotkanie po latach z koleżanką ze szkoły

Maj 9th, 2008

podrywacze.pl - Spotkanie po latach z koleżanką ze szkoły
Wszyscy trąbią teraz tylko o tej naszej klasie, więc my także zajrzeliśmy tam z ciekawością. Tymbardziej, że przypomnieliśmy sobie, że w dawno temu chodziliśmy do szkoły z fajnymi dupeczkami. Bardzo nas ciekawiło jak wyglądają dzisiaj. Czy się zestarzałay i wyglądają jak pasztety czy może wyrosły na fajne sikorki. Okazało się, że namierzyliśmy nasza koleżankę Kasię. Na fotkach prezentowała się bardzo interesująco. Co więcej, udało nam się z nią umówić na spotkanie. Na widok Kasi nasze pyty od razu staneły na baczność. Danielowi przypomniały się szkolne wycieczki z Kasią. Od słowa do słowa prześliśmy do … dupy. Daniel zerżnął Kasię aż wióry poleciały. Nasza klasa okazała się lepsza niż niejeden serwis anonsowy. Darmowe dymanko z dawną koleżanką !